www.stradunia.pl nasza wieś... Wasz świat!!!
Polityka Prywatności
W celu zapewnienia najwyższej jakości usług wykorzystujemy informacje przechowywane w Państwa przeglądarce internetowej. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności
Gazetka Głos Serca
Szkoła

Nawigacja
Strona Główna

Parafia
Galeria parafia
gazetka Głos Serca
CARITAS "Rodzina Rodzinie" sposób realizacji
CARITAS "Rodzina Rodzinie" instrukcja


Szkoła
Galeria szkoła (archiwum)

Nasza wieś
Galeria
Galeria użytkowników
Do pobrania

Forum
Księga gości

Kontakt
Ostatnio dodane zdjęcia
galeria parafia
Użytkowników Online
Gości Online: 4
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 233
Najnowszy Użytkownik: solectwo
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
którego patrona wzywali?10 rocznica powodzi


Którego patrona wzywali? Czy zaklinali Boga, by On ratował? Co zwyciężyło: „ratować swoje”, czy „ratujmy się wspólnie”? Było więcej płaczu, czy wdzięczności Bogu, że … no właśnie za co?

Powódź w 1997 była unikalna w historii Polski. W dorzeczu górnej Odry fala powodziowa przekroczyła o 2-3 m najwyższe notowane dotąd stany wód. Lokalnie opady przekroczyły 500 mm, tj. 3-4 razy przekroczyły średnie sumy miesięczne.
7 lipca woda doszła też do Straduni - przy stanie wody na Odrze 1032 cm. zalewając 45 budynków mieszkalnych i 500 ha gruntów.
Dzisiaj, po 10 latach, inaczej wciąż mówić o tamtych wydarzeniach ludziom których powódź dotknęła, a inaczej tym, którzy wspominają w ten sposób tylko wydarzenie historyczne wioski. Inaczej nawet mówić o tym mnie, który znam to co się wydarzyło na Lesianach, Wałowej, Opolskiej, Zielonej, Powstańców Śląskich z fragmentarycznych wspomnień tu i ówdzie posłyszanych.
Słyszę w podświadomości - „Bo nie ubezpieczyli domów”, „bo nie zabezpieczyli wałów”, „bo podobno wysadzili …” – to minęło !!!

„Nie pisz że los ciebie kopnął
nie ma sytuacji na ziemi bez wyjścia
kiedy Bóg drzwi zamyka - to otwiera okno.”
(Jan Twardowski)

Myślę dziś o tych matkach z małymi dziećmi na ręku wsiadających do chybotliwej łodzi. Myślę o tej tułaczce po obcych przez wiele dni wielkiej wody. Myślę o tych pełnym nadziei spojrzeniach, że woda opada i można wracać do domu… Potem przyszedł ból nad utraconym majątkiem, dorobkiem całego życia.
Nadzieja jednak nie zawiodła!!! Zaufanie Bogu i samozaparcie powodzian dodały sił i pozwoliły znów się podźwignąć. Tak bardzo, że nieświadomy wydarzeń sprzed 10 lat przechodzeń nie znajdzie dziś w tych miejscach śladów tamtych wydarzeń zapisanych na murach domów – wciąż żywe są tylko tamte wspomnienia w sercach i umysłach … i zapewne długo jeszcze tam pozostaną /!?/
Człowiek jest silny - jeżeli zaufa Bogu, a w Nim uwierzy we własne siły!!!

Odwiedzin: 2935
Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Góra Św.Anny na żywo
Działa z przeglądarką
Internet Explorer
User: stradunia
Password: stradunia
Losowa fotografia
Ostatnio dodane zdjęcia

IMG_1958.jpg
IMG_1959.jpg
IMG_1960.jpg
Ostatnio dodane zdjęcia
galeria szkoła
Ostatnio dodane zdjęcia
galeria użytkowników