Kronika Parafii Straduna

Tłumaczenie z języka niemieckiego – Gerard Maicher, Dominika Ochlast

Stradunia, październik 2022 r.

Cum Deo!1

1

A Budowa kościoła

Straduna (obecnie Stradunia)2 w powiecie opolskim – liczy około tysiąca dusz – jest oddalona 6 km od Broschütz (dzisiejszy Brożec) i tylko 2 km od Mechnitz (dzisiaj Mechnica). Mimo to należała od dawien dawna do Parafii Brożec. Choć często podejmowano starania, by włączyć wieś do parafii Mechnica, były one jednak nieskuteczne ze względu na to, że tamtejszy kościół jest za mały.

Około roku 1910 powstał nowy plan zbudowania w Straduni kościoła z własnym duchownym. Na wskutek industrializacji Górnego Śląska wielu mieszkańców Straduni wyjeżdżało do pracy do okręgu przemysłowego. W sobotnie wieczory zmęczeni wracali do domu, zatem pokonanie w niedzielę dalekiej drogi do kościoła w Brożcu było zbyt dużym wymaganiem. Tak więc 8 lutego 1916 r. książę biskup wrocławski, jego ekscelencja Adolf Bertram utworzył parafię filialną w Straduni z własną radą parafialną, której zadaniem było zbudowanie własnego kościoła. Ówczesna wojna3 uniemożliwiła natychmiastowe wykonanie dekretu, ale już wczesną wiosną 1920 r. został położony kamień węgielny. Po dwóch latach – z opóźnieniem spowodowanym przez pucz z 1921 r.4 – dnia 13 sierpnia 1922 r. kościół został poświęcony przez przydzielonego księdza Schlensaga.5

Działka, na której stoi kościół, należała do ziem trzech właścicieli, byli to: Smykalla, Richter i Schendzielorz. Ci zostali po części spłaceni, a po części otrzymali odszkodowanie od wielkodusznej wdowy Johanny Wosczyna. Duże są jej zasługi w związku z budową kościoła, a w dalszej kolejności również innych mieszkańców: rolnika Jozefa Gruchota, Karla Latatza, kupca Antona Posora, rolnika Paula Staischa, właściciela młyna Franza Umlaufa i rolnika Karla Wosczyny. Byli oni wspierani przez wielką ofiarność mieszkańców wsi Stradunia i całej okolicy. A był właśnie czas inflacji.6

2

Kilka szczegółów: inwestorem była parafia Stradunia, a budową kierował architekt Pluschka7 z Deschowitz (dziś Zdzieszowice). Wykonanie praktyczne powierzono w ręce mistrza budowlanego Glombika ze Straduni. Więźbę dachową, drzwi, schody i chór wykonał bez zarzutu mistrz Kaiser z Brożca. Cegły (200 tys. sztuk) pochodzą z cegielni Krempa (dziś Krępna), należącej do hrabiego z Żyrowej, zaś drewno z lasów hrabiego von Seherr-Thoss z Dobrau (Dobra) i zostało częściowo tanio kupione, a częściowo było darowizną. Dachówki w liczbie 42 tys. sztuk po jednej marce zostały dostarczone z Freiwaldau8. Sklepienie „Rabitza” nad prezbiterium dostarczyła wrocławska firma. Przewiduje się również wykonanie takiego samego sklepienia w nawie głównej kościoła, tymczasowo wykonano zwykły sufit. Okna jak również ławki zostały ufundowane przez ogół parafian, a wykonane z wielką starannością przez mistrza stolarskiego Kümmela z Krappitz (Krapkowice). Ołtarz główny i ołtarz maryjny ufundował kupiec Anton Posor, a ołtarz św. Franciszka – ogół mieszkańców. Organy pochodzą z Seminarium Nauczycielskiego z Pilchowitz,9 a ufundował je Paul Wientzek. Krzyż znajdujący się na wieży wykuł i ufundował Karl Latatz. Dzwony – trzy stalowe i jeden z brązu – ufundował rolnik Mathias Tomeczek. Droga krzyżowa pochodzi z kościoła z Fröbel, parafia Groβ Nimsdorf (Wróblin, parafia Naczęsławice).

I tak stworzono z Bożą pomocą i przy udziale Straduni oraz okolic piękny przestronny gotycki kościół. 13 sierpnia 1922 r. odbyło się poświęcenie, jednak kiermasz, za postanowieniem rady parafialnej, będzie obchodzony nadal w niedzielę po Zaduszkach ze względu na prace żniwne w sierpniu. „Czegoś takiego Stradunia jeszcze nie widziała ” – opowiadano jeszcze długo, tak ogromne było zaangażowanie. Ksiądz radca Schlensag, który w realizację budowy kościoła nigdy naprawdę nie wierzył, celebrował pierwszą mszę świętą po jego poświęceniu. Kiedy zaintonował „Gloria”, rozpłakał się. Miała to być jego pierwsza i ostatnia msza św. w Straduni. Ten zasłużony w czasie Kulturkampfu10 duchowny zmarł w podeszłym wieku w Brożcu w dzień Wigilii przed Bożym Narodzeniem tego samego roku. Niech spoczywa w pokoju!

3

B Duszpasterze

I Ksiądz diecezjalny Anton Sedlaczek 1922.

Urodzony 1 X 1880 r. w Dittmerau (Dziećmarów) powiat Leobschütz (Głubczyce), wyświęcony 10 IX1903 r.

Mieszkał w willi należącej do pani Johanny Wosczyny. Został później proboszczem w Deutsch Probnitz (Nowy Browiniec). Tam umarł w Panu dnia 17 I 1948 r.

 

II Kuratus11 Thomas Bieler 1923-1926.

Urodzony 29 XII 1887 r.12, wyświęcony 22 VI 1911 r.

Mieszkał w domu Schreyerów. Rozpoczął rozbudowę życia parafialnego. Powołał Kongregację Mariańską Panien, III Zakon św. Franciszka oraz Różę Różańcową. Został przeniesiony jako proboszcz do Dambrau (Dąbrowa, obecnie pow. opolski).

III Kuratus Adrian Ochmann 1926-1935.

Urodzony 11 II 1890 r. w Groβ Dombrowka (Dąbrówka Wielka, dziś dzielnica

Piekar Śląskich), wyświęcony 21 VI 1913 r.

Był przedtem kapłanem w Cosel O./S.(Koźle). Po śmierci Johanny Wosczyny wynajął jako pierwszy mieszkanie w jej willi położonej obok kościoła. Lokalia Stradunia zawdzięcza mu bardzo wiele: Liczba rozdanych komunii świętych osiągnęła niezwykle wysoki poziom (ponad 22 tys. rocznie). Wielu ludzi przybywało z okolicy. Powołał Stowarzyszenie Czeladników13. Zakupił szopkę bożonarodzeniową, zlecił w kościele instalację ogrzewania ciepłym powietrzem. Jego dziełem są również: płot przed kościołem, nasadzenia drzew i krzewów na placu kościelnym oraz w ogrodzie parafialnym. Własnoręcznie przyczynił się do wykonania tych prac. Plac przedkościelny został wybetonowany na zlecenie Marii Pieschek. W czasie, gdy był proboszczem, miał miejsce również spór prawny z parafią Brożec, dotyczący majątku: 5 000 Marek Niemieckich było do spłacenia. Zostało uzgodnione następujące rozwiązanie:

4

przez 50 lat będzie w Straduni odprawiana Masza święta w intencji parafii brożeckiej. Dnia 5 listopada 1928 r. podniesiono Stradunię do miana kuracji (Kuratie)14. Dnia 18 czerwca 1929 r. 102 dzieci udało się do Mechnicy, by przyjąć z rąk biskupa, jego ekscelencji Valentina Wojciecha15 sakrament bierzmowania. W roku 1935 przewielebny ksiądz kuratus Ochmann został przeniesiony jako proboszcz do Groβ Nimsdorf (Naczęsławice).

 

IV Ksiądz wikariusz Raymund Schypulla 1935-1944.

Urodzony 20 VIII 1896 r., wyświęcony 14 II 1926 r., wcześniej kapłan w Laband (Łabędy). Został wprowadzony dnia 5 IX 1935 r. na urząd proboszcza. Kontynuował dzieło swojego poprzednika. Niestety bardzo dokuczały mu skutki obrażeń wojennych, których doznał: miał sztuczną tchawicę i trudno go było zrozumieć, szczególnie przy zmianie pogody. Zakupił piękne szaty liturgiczne z zamszu. W tym czasie zmieniono nazwę miejscowości Straduna na Tiefenburg. W 1938 r. ojcowie franciszkanie Makarius

5

i Alardus głosili misje święte. Dnia 19 VI 1939 r. w Walzen (Walce) bierzmował biskup wrocławski Wojciech 108 dzieci ze Straduni. 18 września 1944 r. zmarł ksiądz wikariusz Schypulla na zawał serca i został pochowany 21 września na tutejszym cmentarzu w obecności kleru i ludu. Niech spoczywa w pokoju. Mszę pogrzebową odprawiał ksiądz dziekan dekanatu Kostenthal (Gościęcin), przewielebny Adrian Ochmann (patrz nr III).

V Ksiądz wikariusz Felix Sappok 194516

Po odejściu księdza Schypulli powołany został ksiądz wikariusz z Olbersdorf (Olbrachcice), Roman Kulessa dekretem z dnia 15 listopada na stanowisko administratora parafii. Był on bardzo pracowity i lubiany, szczególnie pozytywnie wyróżniała go głośna i wyraźna dykcja w przeciwieństwie do Schypulli. Jednakże dekretem z 27 listopada (nr 14379) wyznaczono nowego kuratusa, Felixa Sappoka, ówczesnego kapłana w Kostenthal (Gościęcin). Urodzony w Gleiwitz (Gliwice) 20 XI 1904 r., został wyświęcony 2 II 1930 r. Przeprowadzka została opóźniona przez amerykańskie naloty bombowe na Odertal (Zdzieszowice) oraz Blechhammer (Blachownia) koło Heydebreck (Kędzierzyn), ponieważ wszystkie środki transportu były przeznaczone w pierwszej kolejności dla poszkodowanych przez bombardowania. Mimo to wprowadzenie na parafię mogło odbyć się w Święto Trzech Króli. Przeżył on ten ciężki rok 1945 w Straduni i okolicy i relacjonuje o tym w następujący sposób:

12 stycznia Rosjanie rozpoczęli swoją ofensywę zimową; sforsowali Wisłę;

 

6

front niemiecki załamał się i rozpoczął się powszechny odwrót, który zatrzymał się dopiero na brzegach Odry. Niezliczona liczba samochodów z wojskiem, członkami Organizacji Todt i administracji cywilnej itd. przejechała przez Stradunię. Następnie podążali żołnierze, pojedynczo i w grupach.

W niedzielę 21 stycznia dochodziły z kierunku Groβ Strehlitz (Strzelce Opolskie) głośne strzały. 22 stycznia pierwsi Rosjanie byli w Zdzieszowicach. Udało im się przekroczyć Odrę po lodzie i na skutek braku oporu. W mechnickim lesie utworzyli oni przyczółek mostowy. W międzyczasie do Straduni przybyło niemieckie wojsko celem zakwaterowania, również fara została zajęta. Żołnierze po części nie pozostawili po sobie dobrego wrażenia: tak np. jeden z nich założył komżę oraz stułę proboszcza i wyszedł w tym stroju na ulicę; pewna odważna kobieta (Smarzlik) doprowadziła go „własnoręcznie” do porządku. Również polskie grupy partyzantów, które walczyły po niemieckiej stronie, szły przez Stradunię.

W sobotę, 27 stycznia koło Krapkowic została wysadzona w powietrze fabryka amunicji („Muna”)17: straszne ciśnienie powietrza i krwistoczerwone niebo. Kolejnej nocy Rosjanie próbowali przedostać się do Straduni, ale zostali odparci przez stacjonujące siły (regularne wojsko i oddziały obrony terytorialnej) a później również przez działa pancerne.

Niedziela, 28 styczeń. Okropny ogień z moździerzy! Msza święta musiała zostać przesunięta i mimo to było niewielu uczestników. Proboszcz przeniósł się do Karla Wosczyny; tam – w mieszkaniu i piwnicy – jak również u Cichonia spędził wiele dni.

We wtorek, 30 stycznia po południu spadły na kościół pierwsze pociski: dach, wieża oraz mury zostały uszkodzone. Również fara została trafiona w dach. Wcześniej, wskutek ostrzału zawaliła się wieża mechnickiego kościoła. Rosyjskie działo pancerne, z którego strzelano, jeszcze długo widoczne na skraju lasu, zostało ponoć pokonane trafieniem mechnickiej Flak.18

Czwartek, 1 lutego. Ostatnia msza święta w Straduni. Było zbyt niebezpiecznie, by odprawiać. Na krótko przed zakończeniem mszy świętej nastąpiła eksplozja pocisku w bezpośredniej bliskości.

7

Jeden z odłamków wbił się w dom parafialny. Dlatego proboszcz wyruszył w drogę w dniu Matki Bożej Gromnicznej19, by wydostać się z pobliża frontu, ale z drugiej strony być blisko swoich parafian. Zamieszkał w Schobersfelde (Brożec). Rodzina Wilhelma Bartona gościnnie go przyjmuje. Stąd może w Straduni zaopatrywać umierających i błogosławić zmarłych, którzy są później grzebani pod osłoną nocy. Oprócz tego zastępuje brożeckiego proboszcza.20

Z końcem lutego pociski ponownie trafiają straduński kościół: jedno okno zostaje stłuczone i uszkodzone są organy. Rosjanie zapuścili się na krótko na „Leschane” (Lesiany); niedługo zostali przepędzeni; wielu poległo, również starszy mężczyzna – jedyny cywil – stracił życie. Ponieważ front na Odrze tak długo się utrzymał, rozważano na początku marca, by w jakimś osłoniętym budynku raz w tygodniu odprawiać mszę świętą. Jednak niedługo stało się inaczej.

W połowie marca21 nastąpiło nowe natarcie Rosjan – na północ od Ratibor (Racibórz) w kierunku Głubczyce – Neustadt (Prudnik) i z Oppeln (Opole) w kierunku Prudnika. Cały obszar leżący pomiędzy – a więc również nasza okolica – została poddana: zatem w niedzielę, 18 marca odwrót wojsk niemieckich przez Brożec, wielu uchodźców przybywało z kierunku Koźla. Na cmentarzu w Brożcu ksiądz błogosławił ostatnich niemieckich poległych. Ponieważ w krótkim czasie należało spodziewać się pierwszych Rosjan, ksiądz udał się wieczorem, zgodnie z wcześniejszym ustaleniem, do Roβweide (Rozkochów) do tamtejszego proboszcza, ks. dziekana (Erzpriester) Ernst22: po pierwsze, by nie być samemu, po drugie, by nie zostać przez Rosjan uznanym za niemieckiego oficera, lecz by tamtejszy proboszcz potwierdził jego tożsamość jako duchownego.

Wczesnym rankiem w dniu św. Józefa23 pierwsi Rosjanie rzeczywiście wdarli się do Rozkochowa – jak również do Straduni i Brożca – następnie przemieszczali się w kierunku Głogówek – Prudnik. Pomimo ogólnie panującej bojaźni obaj księża celebrowali mszę świętą również w tym dniu.

Dnia 23 marca proboszcz wraca na rozkaz rosyjskiej komendantury w Głogówku znowu do Brożca.

8

24 marca udaje się do Straduni, zostaje bojaźliwie przywitany i zleca oczyszczenie kościoła.

W dniu 25 marca (Dominica Palmarum)24 odbywa się pierwsza msza święta w Straduni. Od tej chwili odprawiana jest w Straduni jedna msza w każdą niedzielę i trzy w tygodniu. Miejscem zamieszkania pozostaje jeszcze tymczasowo Brożec, dom krawca Gaidy.

9 kwietnia proboszcz otrzymuje rosyjski dokument, zgodnie z którym jest uprawniony „do pracy przy kościele oraz odwiedzania chorych”.

W maju można zauważyć pierwszych polskich żołnierzy; Krapkowice mają polskiego burmistrza. Niemieckie tereny wschodnie („linia na Odrze i Nysie”) dostały się pod polski zarząd. Językiem w kościele staje się od tej chwili polski. – Kwestia językowa była Rosjanom obojętna. – Górnoślązacy, którzy władali językiem polskim, mogli uzyskać polskie obywatelstwo. Z tego prawa skorzystało w Straduni wielu, stąd wieś mogła ogólnie biorąc zatrzymać swoją społeczność. Do tych nazywanych „autochtonami” dołączyło wiele rodzin „repatriantów” zza Buga; mieli oni zostać później przesiedleni na tereny Dolnego Śląska opuszczone przez Niemców.

 

Na wewnętrznej stronie tylnej okładki została wklejona karteczka z adnotacją: „GEWIDMET, KARL GACH/ ROSWADZE”. Ofiarodawcą kroniki jest Karl Gach z Rozwadzy.

1Z łaciny: „ Z Bogiem!”

2 W dalszej części tłumaczona jako Stradunia.

3 I wojna światowa trwająca w latach 1914 – 1918.

4 Prawdopodobnie chodzi o III powstanie śląskie trwające od 2.05 – 5.07.2021 r.

5 Ks. radca Johannes Schlensag, dokładnie Johann de Matha Schlensag (7.02.1844 – 22.12.1922) był proboszczem w Brożcu w latach 1883-1922. Kronikarz podaje na str. 2 mylną datę jego zgonu.

6 Latem 1921 r. poziom inflacji w Republice Weimarskiej zaczął szybko wzrastać, a w 1922 r. inflacja przerodziła się w hiperinflację – wartość marki gwałtownie spadała. W listopadzie 1923 r. wartość jednej marki papierowej równała się jednej bilionowej złotej marki z 1914 r.

7 Wrocławski architekt Theodor Pluschka wykonał również projekt starego kościoła pw. św. Antoniego w Zdzieszowicach, dzisiaj filialnego, zbudowanego w 1920 r., stąd zapewne konotacja z tym miastem.

8 Chodzi prawdopodobnie o cegielnię w Gozdnicy w woj. dolnośląskim. Zakłady „Schlesische Dachstein- und Falzziegelfabriken, vorm. G. Sturm A.G. były jednym z większych śląskich producentów dachówek.

9 Königliches Katholisches Lehrerseminar zu Pilchowitz – Królewskie Katolickie Seminarium Nauczycielskie w Pilchowicach istniało w latach 1867-1921 w pilchowickim pałacu. Rozwiązane nagle w 1921 r. i zajęte przez powstańców, którzy ponoć zniszczyli m.in. istniejące tam organy. W 1922 r. przejęły pałac siostry Boromeuszki.

10 Ksiądz Schlensag był w czasie Kulturkampfu więziony w więzieniu w Strzelcach Opolskich.

11 Kronikarz używa tytułu „kuratus” przed 1928 r., lecz ówczesną parafię nazywa „lokalią”, zatem istnieje tu pewne pomieszanie pojęć, które może wynikać z ich podobieństwa. Lokalia była jednostką kościelną zbliżoną do dzisiejszej filii. Podobnie jak kuracja była wydzielonym terytorium macierzystej parafii, jednak jako stacja duszpasterska nie była w pełni samodzielna i nie miała umocowania w prawie kanonicznym z 1917 r. Rządcą lokalii był wikariusz – lokalista podległy proboszczowi danej parafii. Dekret kard. Bertrama z 25.03.1935 r. nazywał lokalie kuracjami „zależnymi”. (https://silesia.edu.pl/index.php/Lokalia)

12 Ks. Thomas Bieler urodził się w miejscowości Königlich Dombrowka, obecnie Dąbrówka Dolna, woj. opolskie, pow. Namysłów, gm. Pokój. Dąbrówka Dolna należała do parafii Falkowitz (Fałkowice). Ukończył Seminarium Duchowne we Wrocławiu. Święcenia kapłańskie otrzymał 22.06.1911 r. z rąk kard. Georga Koppa w Kolegiacie św. Krzyża we Wrocławiu. Był dwujęzyczny – znał język polski i niemiecki.

13 Katolickie stowarzyszenia czeladników (Katholische Gesellenvereine) powstawały na niemieckim obszarze językowym od II połowy XIX w. Prowadziły one głównie działalność religijną, lecz również kulturalno-oświatową, sportową. Stanowiły duchowe i moralne wsparcie pracującej młodzieży. Założycielem ruchu był ks. A. Kolping.

14 Kuracja (łac. curatio) – jednostka kościelna wydzielona z macierzystej parafii na podstawie kanonu 1427 §1 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 roku. Miała własne terytorium, wiernych, kościół lub kaplicę i odrębnego duszpasterza, lecz w ścisłym znaczeniu nie była pełnoprawną parafią, a jej zarządca (kuratus) nie był proboszczem w kanonicznym znaczeniu. Zwyczajowo stawała się ona z czasem samodzielną parafią pod warunkiem zdobycia gwarancji ekonomicznej egzystencji. Powodem erygowania kuracji przez biskupa było ułatwienie wiernym wypełnianie obowiązków religijnych. (https://silesia.edu.pl/index.php/Kuracja)

15 Valentin Wojciech (1868-1940), biskup pomocniczy wrocławski w latach 1920-1940.

16 Ksiądz Sapok był proboszczem w Straduni do roku 1950. W latach 1950-1975 pełnił również posługę duszpasterską w parafii Brożec. Zmarł 5 I 1978 r. w Neuss, w Niemczech. Prawdopodobnie był pierwszym kronikarzem parafii i jego autorstwa jest niniejszy tekst. Świadczyć może o tym fakt, że ostatni wpis jednolitym charakterem pisma pochodzi z 1949 r. Nie została również wpisana roczna data zakończenia jego posługi.

17 Luftwaffen – Munitionsanstalt 2/VIII Krappitz, jeden ze strategicznych obiektów Luftwaffe w okręgu wrocławskim, przeznaczony do wytwarzania i magazynowania amunicji broni lotniczej i nie tylko.

18 Niemieckie działo przeciwlotnicze i przeciwpancerne.

19 W Święto Objawienia Pańskiego, 2 II 1945 r.

20 Proboszcz z Brożca, ks. Paul Mathea opuścił parafię 18 III 1945 r. Ks. Sappok do końca października sprawował opiekę duszpasterską nad opuszczoną przez proboszcza parafią Brożec.

21 15 – 31 III 1945 r. miała miejsce strategiczna ofensywa Armii Czerwonej na froncie wschodnim II wojny św. zwana „operacją górnośląską.”

22 Ksiądz radca duchowny Paweł Ernst, ur. w 1877 r., wyświęcony w 1901 r., zmarł 29 V 1958 r. Przebywał w Rozkochowie 51 lat. Był dziekanem dekanatu strzeleckiego.

23 Przypada 19 marca.

24 Niedziela Palmowa.